Inwestycje i oszczędności, Strona główna

Kredyt we frankach świadomym podejściem do finansów?

lis 25,2015  0

Moda to zjawisko, którego w kwestiach finansowych najlepiej unikać jak ognia. Jeszcze rok temu nikomu nie było znane pojęcie nieszczęsnego frankowicza, za to wciąż żywy był trend zaciągania kredytów w szwajcarskiej walucie. Dlaczego? Bo „wszyscy” mówili, że to bezpieczne. Bo „każdy” brał taki kredyt. Bo frank miał być „zawsze” tani i stabilny. Kredytobiorcy mieli zaoszczędzić, a znacznie stracili.

6130553345_550d0e86fc_zChwilową modą w obszarze finansów zdecydowanie nie jest inwestowanie w złoto. To rozwiązanie godne zaufania od lat. Kredyt we frankach dotyczy wprawdzie pożyczania pieniędzy, gdy ich nam brakuje, natomiast złoto wiąże się z obrotem wolnymi środkami, gdy udało nam się ich trochę odłożyć. Są to zatem dwie różne kwestie dotyczące finansów osobistych. Mimo to warto je zestawić, by zobrazować problem: czy do swoich pieniędzy podchodzę naprawdę odpowiedzialnie?

Historia osób z kredytem we frankach pokazuje, że nie do końca. Przeprowadzony na początku bieżącego roku sondaż pokazał, że przeciętny polski frankowicz jest młody, ma średnie wykształcenie, pracuje w biurze, mieszka w mieście i całkiem dobrze zarabia. Jest więc – krótko mówiąc – człowiekiem zaradnym, z planem na przyszłość, na siebie. Tymczasem ponad połowa badanych przyznała, że do kredytu przekonał ich doradca finansowy bądź bankowy! Mało tego – zdecydowana większość winą za swoje obecne problemy obarcza nie siebie, a innych. Ci, którzy mówią „sam sobie jestem winny” to niespełna 3 procent.

W dobie różnorodnych kryzysów, nie tylko tego związanego z frankiem, ale i większych, jak załamanie się gospodarek Grecji czy Hiszpanii, trudno już uwierzyć, że w finansach cokolwiek może być pewne. Jednak złoto utrzymuje swoją wartość od tysięcy lat. Dlaczego? Bo to inwestycja, która nie niesie ze sobą ryzyka niewypłacalności albo bankructwa. Nie da się go (tak jak banknotów) dodrukować. Złoto jest traktowane jako surowiec, zatem jego ceny często się wahają. Nie wpływa to jednak negatywnie na nasze złote aktywa. Gdy nadchodzi kryzys, wszystko wokół tanieje. Wartość złota pozostaje stała, a my możemy nabyć za nie więcej.

Uleganie modzie i życzliwym głosom ekspertów – jak w przypadku kredytu we frankach – okazało się więc wyrazem bezmyślności. Obca waluta miała być sposobem na oszczędności przy spłacaniu pożyczki, jednak szybko wyszło na jaw, że oszczędzać nie da się przez pożyczanie. Wśród wielu frankowiczów zabrakło więc świadomego podejścia do zarządzania swoim budżetem.

Pozdrawiamy, Skarbnica Złota.

 

Rozsądne gospodarowanie domowym budżetem

coins-293858_640
Previous
16097242032_3985899d04_b

„Nie wszystko złoto, co się świeci”

Next

Brak komentarzy

    Dołącz do dyskusji

    Email this post to a friend.

    or Close

    Zaloguj

    Zgubiłeś hasło?

    Zarejestruj się

    LOST PASSWORD